Gdańsk, Sopot, Hel
Dawno nic nie publikowałam, swój czas poświęciłam rodzinie i wypoczynkowi od wszystkiego, od bloga też.
Wracam już pełna nowej energii, zapału i pomysłów.
Ostatni tydzień, a właściwie parę dni spędziłam nad naszym morzem. Jestem w komfortowej sytuacji, moja bardzo dobra koleżanka mieszka w Gdańsku i mnie zaprosiła.
Pojechałam pociągiem z przesiadką w Warszawie Wschodniej,w ramach rewanżu zaprosiłam ją do siebie, wróciłyśmy samolotem na lotnisko Lublin Świdnik. Jeśli wcześniej kupi się bilety na lot, to ceny są niższe niż na pociąg. My przylecialyśmy za 75 zł za osobę, najtańsze loty są w weekendy.
W Gdańsku zaliczyłam kilka miejsc widokowych. Górę Gradową, zobaczyłam Krzyż Milenijny. Byłyśmy na Długim Targu, nad Mołtawą, pod Neptunem (obowiązkowo). Oczywiście zaliczyłyśmy kawiarnie i restaurację np. Panorama w Zieleniaku na 11 piętrze, można stąd podziwiać panoramę Gdańska. Zobaczyłam też piękne polskie plaże, piaszczyste, szerokie w Stogach i Brzeźnie.
Hel mnie zauroczył, byłam na Cyplu Helskim i pod Kamieniem, gdzie zaczyna się Polska. To bardzo urokliwe miejsce.




















.jpg)



.jpg)

.jpg)

.jpg)






Komentarze
Prześlij komentarz